Haszysz jest stary! Już tysiące lat temu służył Hindusom podczas obrzędów religijnych i w celach terapeutycznych. Tysiące lat temu poznali go także mieszkańcy krajów muzełmańskich. Substancję otrzymujemy ze zlepionej i sprasowanej żywicy konopi. Składa się głównie z kannabinoidów.

Charles Édouard Delort, „Ponętny dym”
Horace Vernet, „Arabski bajarz”

Jak haszysz dostał się do Europy? Musimy za to podziękować Napoleonowi, a raczej jego żołnierzom jego wojsk. Przywieźli go z podboju Egiptu.

Jean Leon Gerome, „Basen w Haremie”
Rudolph Ernst, „Przy bramie”

Szybko zdobył popularność we Francji. Do jego miłośników należały elity finansowe, intelektualne i towarzyskie.

 Jean Lecomte du Nouÿ, „Palący”
 Jean Lecomte du Nouÿ, „Marzenie o eunuchu”

Słyszeliście o „Klubie Haszyszystów” ? Należał do niego m.in. Aleksander Dumas. Autor „Hrabiego Monte Christo” i „Trzech muszkieterów” był także członkiem-założycielem “Le Club des Hashishins”.

Emile Bernard, „Palacz haszyszu”
Nicola Forcella, „Szisza”

Do klubu bnależeli także: Jacques-Joseph Moreau, Théophile Gautier, Charles Baudelaire, Gérard de Nerval, Eugène Delacroix, Honoré de Balzac oraz Victor Hugo! Spotykali się w latach 1844–1849 w Hôtelu Pimodan (obecnie Hôtel De Lauzun) na comiesięcznych „seansach”.

Gulio Rosati, „Gra w tavli”
Paul Trouillebert, „Służąca z haremu”

Ubrani w arabskie stroje intelektualiści pili mocną kawę z haszyszem. Balzac uczęszczał na spotkania, choć początkowo wzbraniał się przed używaniem haszyszu.

Paul Joanovitch, „Palący Albańczyk”
Alexandre-Louis Leloir, „Chwila muzyki”

Dał się przekonać dopiero w 1845 roku. O swoim pierwszym doświadczeniu z konopiami stwierdził, że słyszał niebiańskie głosy i widział boskie obrazy…

Jak zwykle – zalecamy, by podchodzić do tematu z rozwagą, nie zapominając o potencjalnym ryzyku związanym z używaniem konopnych substancji.