Dawni kronikarze słynęli z dbałości o szczegóły. Misterność i pedanteria- tak po krótce można scharakteryzować ich prace. Nie mogło być inaczej- to oczywiste, że opisy nie oddawały złożoności wielu, nie tylko botanicznych materii.

Fot.: Pinterest

Fot.: Pinterest

Konopie są znane od wieków, a aż do końca wieku XIX były najpopularniejszą rośliną uprawianą na Ziemi. Nie dziwi zatem duża liczba rycin przedstawiających cannabis w kronikach, czy książkach. Konopie prezentowane najczęściej są jako rośliny użytkowe- robiono z nich przecież tkaniny, olej opałowy, czy papier. Wspomina się o kadzidłach i lekach z cannabis. Zachwalane są jako także jako pokarm- źródło białka.

Fot.: Pinterest

Fot.: Pinterest

Fot.: Pinterest

W starych księgach nie pomija się religijnych, czy kulturowych aspektów spożywania cannabis. I Polska nie odbiega tu od innych krajów. W mitologii słowiańskiej mamy nawet boginię czuwającą nad uprawami- to Konopielka-Rosomoch. W średniowieczu szczególną moc przypisywano okadzaniu konopnym dymem chorych. Wierzono, że roślina chroni przed złymi duchami i nieczystymi mocami. 

Fot.: Pinterest

Fot.: Pinterest

Jedna z pierwszych wzmianek o konopiach w polskojęzycznej literaturze pochodzi z XVII wieku. Syreniusz określił konopie jako roślinę, która „głowę parami goręcymi napełnia…”. A Polska wieś? Od zawsze doceniała konopie. Nie tylko za ich przeciwzapalne i przeciwbólowe właściwości, ale także za walory kulinarne. Swego czasu dużą popularnością cieszyły się potrawy z konopi, wyjątkowe okazje, np. siemieniotka- zupa z siemienia konopnego.

Ryciny znaleźliśmy dla Was na Pintereście. Ta platforma nigdy nas nie zawodzi mnogością konopnych ciekawostek. Jak zwykle- zalecamy, by podchodzić do tematu cannabis z rozwagą i nie zapominać o potencjalnym ryzyku związanym z używaniem tej substancji.