Są osoby, które palą/ wapują wyłącznie w towarzystwie. Sesja to dla nich spotkanie z przyjaciółmi wzbogacone zielonym akcentem. Nie ma się czemu dziwić. Jeśli dołożyć do tego muzykę/ Wasz ulubiony serial/ wspólne robienie kolaży/ konsumpcję smakołyków- najpewniej znów będzie przemiło.

Fot.: thejungalista/ Unsplash

Dziś jednak mamy dla Was inną propozycję. Sesję solo mianowicie. Zażywanie cannabis w pojedynkę również ma swoje zalety.

Jak palić/ wapować w pojedynkę? Mamy dla Was kilka propozycji.

SESJA NA ŁONIE NATURY

Spacer po lesie lub po parku, bez spoglądania w komórkę to w dzisiejszych czasach wyzwanie. Ale spróbujcie. Nikt nie będzie Wam przeszkadzał w podglądaniu wiewiórek, nadawaniu starodawnych imion drzewom, gapieniu się w chmury. Zyskacie nową perspektywę, poczujecie się częścią natury.

HOBBY

Cannabis podkręca kreatywność. Jeśli dotychczas robiłeś/ robiłaś swoje ulubione rzeczy popijając kawkę- dziś spróbuj zabrać się za nie po cannabisowej sesji. Zobaczysz- przestaniesz myśleć o efekcie końcowym, radość znajdziesz w procesie. Ten pozytywnie Cię zaskoczy, będzie zupełnie inny niż Twoje wcześniejsze poczynania na tym gruncie.

Fot.: Carissa Weiser/ Unsplash

MEDYTACJA

Ok, wiemy, że nie każde ciągnie w tę stronę. Ale dlaczego nie spróbować? Podczas medytacji poznasz lepiej najbliższą Ci osobę, czyli samego/ samą siebie. Medytacja może pomóc połączyć się z prawdziwymi myślami i emocjami, wyciszyć, spojrzeć na wszystko z dystansu.

DZIENNIK

Tak, to bardzo niemodne. Ale dlaczego mielibyśmy się tym przejmować? Wszyscy wiemy, że po cannabis głowa pracuje nieco inaczej. Czasem trudno wrócić do myśli, które wydawały nam się genialne podczas sesji. Dlaczego więc na bieżąco ich nie spisać? Pisanie w dzienniku to świetna metoda na skupienie energii i pozbycie się bałaganu w głowie.

Jak zwykle- zalecamy, by podchodzić do tematu cannabis z rozwagą i nie zapominać o potencjalnym ryzyku związanym z używaniem tej substancji.