Zwykle piszemy o zaletach cannabis. O jego dobrym wpływie na fizyczne i psychiczne zdrowie, o korzyściach płynących z legalizacji, eksplorujemy internet w poszukiwaniu ciekawostek dotyczących naszej ulubionej rośliny. Nie da się jednak ukryć, że zażywanie cannabis ma także pewne minusy.

Fot.: Agung Pratamah/ Unsplash

Dziś na tapecie nieprzyjemne skutki zażywana cannabis. Żaden z nich nie będzie oczywiście nowością dla regularnych użytkowników rośliny. Ale początkujący powinni wiedzieć, co ich czeka. Powinni być też świadomi, że skutki zażywania cannabis, które zaraz opiszemy są nie tylko normalne, ale i łatwo można im zaradzić.

Negatywne skutki zażywania marihuany

SUCHOŚĆ W USTACH

To jedno z najczęściej pojawiających się działań niepożądanych po zastosowaniu konopii. Pacjenci opisują to zjawisko jako wrażenie braku śliny lub zauważalne zmniejszenie wilgotności w jamie ustnej. Odczuciu towarzyszyć mogą: pieczenie języka, pękanie i pierzchnięcie warg, a nawet trudności w mówieniu, czy połykaniu pokarmów. Zażycie THC prowadzi do nieprawidłowości w odbieraniu i przekazywaniu sygnałów z układu nerwowego, który kontroluje i stymuluje produkcję śliny w ustach. Jak temu zaradzić? To bardzo proste. Miej ze sobą butelkę wody, zjedz coś kwaśnego lub zacznij żuć gumę, żeby pobudzić ślinianki do produkcji śliny.

Fot.: Wei Ding/ Unsplash

CZERWONE OCZY

To sprawka zawartego w cannabis THC. Związek obniża ciśnienie krwi, a to powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych i naczyń włosowatych. Tym samym zwiększa się przepływ krwi do oczu, a zmniejsza się ciśnienie wewnątrzgałkowe, zwane potocznie ciśnieniem w oku. Wchłonięte przez organizm THC wpływa na układ nerwowy, w tym znajdujące się w mózgu ciało migdałowate. To tam regulowane są procesy związane z rozszerzaniem się naczyń krwionośnych. 

Jak zminimalizować ten efekt? Wybieraj odmiany marihuany o jak najniższym stężeniu THC lub samo CBD. Dobrym rozwiązaniem są sztuczne łzy- utrzymują nawilżenie gałek ocznych i wyraźnie zmniejszają ich zaczerwienienie. Opisywane zjawisko jest krótkotrwałe (utrzymuje się do dwóch godzin) i nie stanowi zagrożenia dla zdrowia.

Fot.: Brooke Cagle/ Unsplash

UTRATA PAMIĘCI KRÓTKOTRWAŁEJ

Nie martw się! Utrata pamięci krótkotrwałej jest… krótkotrwała. Jest efektem aktywowania przez THC receptorów CB1 w mózgu. To dlatego po paleniu/ wapowaniu będziesz mieć trudności z powtórzeniem usłyszanego chwilę wcześniej ciągu liczb, czy z ułożeniem przełożonych rzeczy w zastanym wcześniej porządku. Utrata pamięci krótkotrwałej (roboczej) zależy od poziomu tolerancji pacjenta na THC. Zatem nowi użytkownicy mogą się nieco przestraszyć krótkim zagubieniem 'orientacji w terenie”, ale nie martwcie się- wkrótce wróci.

WILCZY APETYT

Kannabinoidy nie tylko nie zmniejszają, ale znacznie zwiększają aktywność neuronów odpowiedzialnych za kontrolę apetytu– przestają wysyłać sygnały, które zazwyczaj apetyt zmniejszają. Zamiast tego produkują endorfiny, które docierają centralnego ośrodka kontroli apetytu w mózgu i wywołują w nas chęć zjedzenia czegoś dobrego. Nie odczuwamy prawdziwego głodu, ale pokusę! Jak sobie z nią radzić? Trzeba po prostu coś zjeść. Lub oszukać gastrofazę! Jak to zrobić- pisaliśmy TUTAJ.

Fot.: Laura Chouette/ Unsplash

SENNOŚĆ

THC, które odpowiada za psychoaktywne działanie marihuany, przyczynia się także jego do uspokajającego działania. Oddziałuje z układem endokannabinoidowym organizmu, wpływając na produkcję melatoniny i dopaminy (dwóch kluczowych hormonów związanych ze snem i przyjemnością). Jak temu zaradzić? Trzeba dostarczyć tlenu do serca i płuc. Wyjdź na świeże powietrze, wykonaj kilka podskoków/ przysiadów/ pompek. Senność zaraz minie.

Jak zwykle- zalecamy, by podchodzić do tematu cannabis z rozwagą i nie zapominać o potencjalnym ryzyku związanym z używaniem tej substancji.