Potencjał cannabis rośnie. Już nie tylko zdrowie, rekreacja, czy włókiennictwo. Od niedawna fizjonomię cannabis wykorzystuje także florystyka. Nowy trend przybywa zza oceanu i musimy przyznać, że ta estetyka do bardzo nas przemawia. Klasyczne kwiaty ozdobne plus konopne liście lub susz- nietypowe, zaskakująco piękne połączenie.

Współczesna sztuka układania kwiatów osiąga nowe poziomy łamiąc konwencje. Do niedawna doceniano wyłącznie użytkowy charakter cannabis, dziś jednak zaczynamy cenić także jego warunki zewnętrzne. Konopne bukiety to mała rewolucja w świecie florystyki, na razie głównie w USA.

Konopne bukiety oferuje coraz więcej amerykańskich kwiaciarni. Gatunki cannabis dobiera się bardzo starannie, mając na uwadze jeden cel: uzyskanie harmonijnego połączenie kolorów, kształtów i zapachów.

Nie bez znaczenia pozostaje personalizacja. Klienci mogą wybierać spośród różnych odmian konopi. W ten sposób dostosowują bukiet do swoich preferencji zapachowych i estetycznych. Odmiany o różnych aromatach i intensywnościach są starannie komponowane z innymi kwiatami, tworząc unikatowe, wizualno-zapachowe kompozycje.

Czy to produkt dla każdego? Niekoniecznie. Konopne bukiety, w zależności od wielkości i użytych materiałów kosztują ok. 400$. Cenę kształtują: jakość kwiatów ozdobnych, jakość cannabis i praca artystyczna florysty. Najwięcej jednak prawdopodobnie płacimy za posiadanie najnowszego krzyku konopnej mody. Czy warto? Z pewnością takiego bukietu obdarowany lub obdarowana nie zapomni do końca życia.

Trend można uznać za odbicie zmian zachodzących w społecznym postrzeganiu cannabis, pęd do legalizacji i stylowe wprowadzenie konopii do przestrzeni publicznej. Bukiety z konopiami indyjskimi zachwycą przecież nie tylko entuzjastów cannabis, ale także miłośników florystyki, którzy (jeszcze) nie doceniają jego walorów rekreacyjno-zdrowotnych.

Jak zwykle- zalecamy, by podchodzić do tematu konopii z rozwagą, nie zapominając o potencjalnym ryzyku związanym z używaniem tej substancji.