Użytkownicy cannabis uwielbiają jego zapach. Charakterystyczny aromat budzi w nas pozytywne skojarzenia. Terpeny, które są odpowiedzialne nie tylko za zapach, ale także za smak i kolor konopii zmieniają się w trakcie cyklu życia rośliny. We wczesnych stadiach wzrostu aromat  jest słaby. Z czasem robi się intensywniejszy i bardziej ziemisty. Najpiękniejszy i najbogatszy aromat konopii poczujemy podczas ich kwitnienia.

Fot.: aydin sefidi/ Pexels

Nic dziwnego, że ten potencjał wykorzystuje branża perfumeryjna. W perfumach konopnych zazwyczaj mamy do czynienia z olejkami z rośliny. Ich zapach jest bardziej subtelny niż naturalny aromat, można wyczuć nuty piżmowo-kwiatowe. Z kolei w perfumach na bazie konopii wywąchamy nuty kwiatowe, cytrusowe, drzewne i ziemiste.

Może się wydawać, że perfumy z nutą cannabis to nowy trend. Nic bardziej mylnego. Najstarsze konopne pachnidła na rynku są już pełnoletnie, mają 18 lat!

To CANNABIS SENTAL firmy Fresh, który powstał w 2006 roku. Twórczynią kompozycji zapachowej jest Caroline Sabas. Nutami głowy są: śliwka, bergamotka i brazylijska pomarańcza. Nuty serca to: paczula, konopie indyjskie i róża; w perfumach wyczujemy także ciemną czekoladę, wanilię i piżmo. Perfumy są dedykowane mężczyznom i kosztują 80$ (100ml).

GANJĘ od Comme des Garçons charakteryzuje eleganckie opakowanie z magnetycznym korkiem, w kontrze- na perfumach widnieje ich nazwa zapisana czcionką graffiti. Zapach? Olejek z kminu, olejek z drzewa gwajakowego (roślina nazywana też bywa in. palo santo czyli święte drzewo), akordy konopi i paczuli. To perfumy unisex, cena: 60$ (30ml).

CHRONIC marki 19-69 to cytrusowo – aromatyczne perfumy dla kobiet i mężczyzn. Chronic istnieje na rynku od 2018 roku. Nuty głowy to: szałwia muszkatołowa, petitgrain, grejpfrut i gorzka pomarańcza; nutami serca są konopie indyjskie, cedr i bursztyn; nuty bazowe stanowią są mech, wetyweria, paczula, piżmo i drzewo kaszmirowe. Na polskich stronach znaleźliśmy 19-69 za 899zł (100ml).

THE HERBALIST to kolaboracja marki Heretic z konopną marką Drew Martin. W rolletce, oprócz cannabisowej nuty wywąchamy także: uspokajające drewno hinoki, wetiwer i lawendę, cydr, cytrynę. To zapach unisex. Cena? 70$ za 10 ml.

STONER pachnie podobno, jakbyś właśnie wrócił/ wróciła z długiej drzemki na konopnym suszu. Dosłownie. Żywiczne nuty drewna, neroli (olejek z gorzkiej pomarańczy), zioła, skóra, lawenda i drzewny dym. Leland Francis reklamuje swój produkt jako hołd dla bohemy, urody życia i ciekawych przygód. To unisex, który kosztuje 115$ za 30 ml.

Fot.: RDNE Stock project/ Pexels

Już wiesz, że pryskając się konopnymi perfumami nie będziesz pachnieć jak chodzący joint, chyba, że przed wyjściem wejdziesz w chmurę Stonera, co można, a nawet trzeba rozumieć dwuznacznie… Jak zwykle- zalecamy, by podchodzić do tematu konopii z rozwagą, nie zapominając o potencjalnym ryzyku związanym z używaniem tej substancji.