Mieszkają w najbogatszym państwie świata i raju podatkowym. Znają minimum trzy języki. Mają bezpłatny transport publiczny. Policja jeździ Teslami, a jej funkcjonariusze mogą po pracy zażywać cannabis.

Od lipca Luksemburczycy mogą legalnie sadzić i palić konopie indyjskie na własne potrzeby. Nowe przepisy obowiązują również funkcjonariuszy prawa. Co to oznacza?
Każdy luksemburski policjant może poza godzinami pracy zażywać cannabis, a w domu posiadać do 4 roślin na własny użytek.
Przepisy obowiązują przecież wszystkich obywateli.
Ale! Policjanci nie mogą zażywać cannabis przed pracą, ani w jej trakcie. Grożą za to surowe kary. Rzecznik prasowy tamtejszej policji podkreśla, że służba po zażyciu nie wchodzi w grę- grożą za to konsekwencje prawne i służbowe, łącznie z wydaleniem ze stanowiska.

Trudno jednak będzie sprawdzić, czy podejrzewany funkcjonariusz jest pod wpływem- testy na obecność cannabis nie są bowiem obowiązkowe, policjant może więc nie wyrazić zgody na ich przeprowadzenie. W przeciwieństwie do testów, którym poddawani są kandydaci na policjantów- te są obligatoryjne. Wykryta w organizmie obecność cannabis- zamyka kandydatowi drogę do policyjnej kariery.
Luksemburg to kolejny kraj, który przechodzi transformację w polityce konopnej. Ustawa weszła w życie 21 lipca, kilka dni później została opublikowana w Dzienniku Ustaw.
Jak zwykle- zalecamy, by podchodzić do tematu cannabis z rozwagą i nie zapominać o potencjalnym ryzyku związanym z używaniem tej substancji.