Sezon grypowy trwa od października, jednak szczyt zachorowań przypada na luty i marzec. Tak będzie z pewnością i w tym roku. Iście wiosenna pogoda sprawiła, że w kąt rzuciliśmy szaliki i czapki. Nietrudno będzie więc wirusom znaleźć nowe ofiary.

Fot.: Edward Jenner/ Pexels

Bóle gardła, katar, kaszel, podwyższona temperatura, ogólne osłabienie i frustracja… Nikt nie lubi być chory.

Czy palenie marihuany podczas przeziębienia to dobry pomysł?

Ból

Leki, które przyjmujemy podczas przeziębienia zazwyczaj zawierają składniki przeciwwirusowe i przeciwbólowe. Mogą je zastąpić występujące w marihuanie THC i CBD. Wyróżniają się właściwościami przeciwzapalnymi i przeciwbólowymi. Mogą złagodzić bóle mięśniowe i bóle głowy.

Fot.: Nur Andi Ravsanjani Gusma/ Pexels

Układ odpornościowy

Układ endokannabinoidowy jest powiązany z układem odpornościowym. Homeostaza, czyli równowaga w organizmie może być regulowana przez kannabinoidy z marihuany. Na pewno po zażyciu cannabis będziesz się mniej pocić– niewielkie ilości THC i CBD wpływają na podwzgórze i stymulują je do ochłodzenia ciała, co prowadzi do obniżenia temperatury.

Oddychanie

Zanim ją zdelegalizowano- marihuana była często podawana chorym na astmę. THC rozszerza oskrzela: zmniejsza opór i zwiększa przepływ powietrza do płuc, ułatwia oddychanie. Radzimy jednak nie palić, a wapować- dym może podrażnić układ oddechowy.

Fot.: Pixabay/ Pexels

Apetyt

Podczas przeziębienia raczej nie dopisuje nam apetyt. Tymczasem dobrze odżywiony organizm szybciej się zregeneruje. Wzmaganie apetytu to jedna z najistotniejszych cech marihuany. Więcej o tym zjawisku pisaliśmy TUTAJ.

Frustracja

Siedzenie w domu w bazie zbudowanej z chusteczek higienicznych może powodować frustrację. Wielu konsumentów zażywa cannabis przede wszystkim po to, by poprawić swój psychiczny dobrostan. Za zmianę nastroju odpowiedzialne są kannabinoidy. Dzięki nim zwiększa się ilość serotoniny (hormonu szczęścia) w mózgu, co przekłada się na poprawę samopoczucia. 

Zatem negatywnie odpowiadamy na pytanie zadane w tytule artykułu! I jak zwykle- zalecamy, by podchodzić do tematu cannabis z rozwagą i nie zapominać o potencjalnym ryzyku związanym z używaniem tej substancji.