Medyczna historia marihuany ma niemal 12 000 lat. Do początków XX wieku była znana i szeroko stosowana w lecznictwie, a głównym sposobem jej podawania były syropy i nalewki.

Konopiami łagodzono ból, leczono stany zapalne, stany lękowe, choroby układu pokarmowego, epilepsję, a nawet choroby skórne.
Na początku XX wieku pojawiły się pierwsze próby uregulowania handlu konopiami w USA. Głównym motywem była rosnąca popularność ich rekreacyjnego stosowania. W wielu stanach zaczęły obowiązywać przepisy nakazujące oznaczanie substancji psychoaktywnych, które nie pochodziły z aptek jako „truciznę” ( ang. poison).

Stworzona przez Roosvelta federalna ustawa regulująca kwestię oznaczania produktów spożywczych oraz leków — Pure Food and Drug Act wkrótce obróciła się przeciw zażywającym cannabis. Roosevelt pozostawił bowiem zostawić stanom możliwość interpretacji ustawy na własną rękę.

Tym sposobem rząd federalny uznał, że roślinę, która od wieków służyła dobremu zdrowiu i samopoczuciu społeczeństwa (i nie miała żadnych udokumentowanych skutków ubocznych)- należy traktować tak samo, jak kokainę i alkohol.
Ale! Zebraliśmy się tu wszyscy, żeby oglądać vintagowe etykiety syropów i nalewek z cannabis. Dlatego wracamy do tematu.

Syropy z Marihuaną, Nalewki z Marihuaną
Syropy z marihuaną były jednym z najpopularniejszych produktów medycznych tamtej epoki. Pomagały pacjentom w łagodzeniu przeróżnych dolegliwości.
Na przykład syrop z marihuaną służył pacjentom cierpiącym na kaszel, astmę lub bóle reumatyczne.
Nalewki stanowiły inną popularną formę medycznego zastosowania marihuany. Alkohol z z suszonymi liśćmi i kwiatami marihuany tworzył koncentrat o silnych właściwościach leczniczych.
Nalewki z marihuaną były stosowane do łagodzenia bólu i dolegliwości związanych z układem pokarmowym.

Szklane butelki z korkowymi zatyczkami były popularnymi pojemnikami na nalewki i syropy. Ich przezroczystość pozwalała kontrolować zawartość i jakość koncentratu, z kolei etykiety zawierały instrukcje dotyczące stosowania leku oraz informacje o producencie.
Zalecamy, by podchodzić do tematu marihuany z rozwagą, nie zapominając o potencjalnym ryzyku związanym z używaniem tej substancji.