Za Tobą sesja palenia lub wapowania. Błogi nastrój przerywa wkrótce znane Ci już uczucie. W Twojej głowie roi się od pomysłów, głównie gastronomicznych fantazji. Robisz w myślach szybki przegląd spiżarki. I już wiesz! Będą frytki! Modlisz się, by z obiadu został jakiś kotlet…

Dlaczego po marihuanie jesteś głodny/ głodna?
Tę zagadkę rozwiązaliśmy TUTAJ. Cannabis oszukuje nasz mózg! Nie odczuwamy prawdziwego głodu, ale pokusę! Szukamy wówczas na gwałt słodkich i słonych smaków, chcemy kalorii! Podjadanie, szczególnie wieczorne- może wpływać na zdrowie i figurę, dlatego mamy dla Was kilka patentów na okiełznanie gastrofazy.
DIETETYCZNA MARIHUANA
Dietetyczna marihuana- tak mówią na THCV. Bliska kuzynka THC zmniejsza pragnienie, zwiększa uczucie sytości i reguluje energię metaboliczną. THC i THCV mają podobne właściwości. Z tą różnicą, że THCV działa słabiej i nie powoduje GASTROFAZY.
Są także odmiany marihuany z THC, które nie wywołują chęci na podjadanie. Z takich właściwości słyną Jack Herer, Durban Poison, czy Blue Dream.

TWÓJ WYBÓR
Bądźmy realistami. Nie pozbędziesz się uczucia głodu, jeśli czegoś nie zjesz. Wybieraj zatem sprytnie. Może raz na jakiś czas; zamiast frytek- skusisz się na pieczone warzywa? A zamiast ciastek, czy chipsów- wybierzesz orzechy lub owoce. W każdym razie- trzymamy kciuki!
PIJ DUŻO WODY
To znany trik. Powszechnie wiadomo, że picie wody zmniejsza uczucie głodu. Wypij szklankę, zanim zaczniesz jeść- tym sposobem nieco przystopujesz łaknienie, a w żołądku zmieści się znacznie mniej niezdrowych przekąsek.
JEDZ PRZED SESJĄ
Jedzenie przed sesją co prawda nie wyeliminuje gastrofazy, ale przynajmniej nie pomylisz jej z prawdziwym głodem. Z pełnym brzuchem- będziesz mieć mniejszą ochotę na słodkie i słone, przeważnie bardzo kaloryczne smakołyki.

AKTYWNOŚĆ
Po cannabisowej sesji- najczęściej ma się ochotę na średnio absorbujące aktywności. A co, jakby zmienić tę rutynę? Wyjść na spacer, pobawić się z psem, sprawdzić, co słychać na siłowni? Po prostu uciec od gastronomicznej pokusy. Bardzo rekomendujemy ten sposób.
GUMA/ MIĘTA
Czasami wszystko, co potrzebne do złagodzenia gastrofazy, to zajęcie czymś ust. Można żuć gumę, można mleć miętę, można skubać słonecznik. Są osoby, którym wystarcza umycie zębów– nie chcą psuć świeżego oddechu kolejnym gastronomicznym wrzutem.
Jak zwykle- zalecamy, by podchodzić do tematu cannabis z rozwagą i nie zapominać o potencjalnym ryzyku związanym z używaniem tej substancji.
1 komentarz do “Patenty na gastrofazę. Jak opanować cannabisowy głód?”